Calibre – konwersja ebook’ów

Jeśli ktoś jest posiadaczem czytnika ebooków napewno zna to narzędzie, a jeśli ktoś dopiero czeka na gwiazdkę to warto zapoznać się z tym genialnym programem do konwersji i przesyłania ebooków.

Calibre jest jedynym narzędziem, który pozwalać katalogować, formatować, konwertować, przesyłać, … i tak można wymieniać bez liku gdyż program ma mnóstwo opcji co może z początku przytłaczać, ale z czasem jest tylko zaletą.

Calibre jest dostępny dla wszystkich platform, a jego instalacja jest naprawdę prosta…

1) Instalacja

Sposób instalacji jest taki samy dla wszystkich dystrubucji linuxa i polega na uruchomieniu komendy:

sudo python -c „import urllib2; exec urllib2.urlopen(‚http://status.calibre-ebook.com/linux_installer’).read(); main()”

Skrypt zapyta o ścieżkę instalacji, jeśli nie mamy szczególnych obiekcji do katalogu /opt to potwierdzamy klawiszem enter.

2) Pierwsze uruchomienie

Program uruchamiamy poleceniem Calibre lub klikając na ikonę reprezentującą program.

Naszym oczom ukaże się kreator ustawień, gdzie wybierzemy język (wybrałem angielski gdyż polskie tłumaczenie jest miejscami nieprecyzyjne), katalog gdzie chcemy trzymać dokumenty/książki dodane do Calibre.

Na kolejnym ekranie wybieramy rodzaj posiadanego czytnika, jeżeli brakuje naszegu urządzenie wybieramy opcję „generic” (calibre jest bardzo aktualizowane tak więc nie martwiłbym się o brak sterowników).

Kolejny ekran to możliwość wpisania adresu email powiązanego z Amazon Kindle (proponuję zostawić puste pola).

Ostatnie ekran zawiera linki do instrukcji i filmów demonstracyjnych.

3) Konfiguracja

Calibre potrafi z początku przytłoczyć ilością opcji i delikatnie mówiąc brzydkim interfejsem, ale jego siła tkwi gdzie indziej. Warto zmienić opcji, które ułatwią nam w przyszłości pracę.

Ekran startowy przedstawia się następująco:

Klikamy na ostatnią ikonę „Preferences”

Wybieramy „Look and feel”, zmieniamy icon size na Small i następnie Apply.

Wybieramy „Common Options” i zaznaczamy „Insert metadata as page at start of book”  – jeśli nie uda nam się ściągnąć metadanych, w tym okładki, Calibre wygeneruje nam stronę tytułową na podstawie podanych danych np autora i tytułu, potwierdzamy Apply.

Jeśli chcemy zmienić domyślny format (mobi), na który którym chcemy dokonać konwersji np.: epub, przechodzimy do „Behaviour i zmieniamy „Preferred output format”.

Wybieramy „Plugins”, a następnie „Get new plugins”, na liście szukamy plugin o nazwie LubimyCzytac i wybieramy opcję install, a potem apply. LubimyCzytac.pl jest serwisem, z którego będziemy ściagać metadane do naszych książek. Oczywiście nie ma sensu instalować plugin jeśli zamierzamy czytać książki w innym języku niż polski.

Wybieramy „Metadata download” i ustawiamy priorytety i serwisy, z których chcemy korzystać do ściągania metadanych.

4) Dodawanie książek do biblioteki

Nic prostszego, klikamy ikonę książki podpisaną „Add books” i wybieramy lokalizację naszej książki (zostanie ona przeniesiona do biblioteki zdefiniowanej przez nas na początku)

5) Ściąganie metadanych

Dodawszy książkę do biblioteki dobrze byłoby uzupełnić dla niej metadane jak autor, tytuł, rok, wydania, okładka itd.

Wybieramy książkę z bilbioteki i klikamy na ikonę „Edit metadata”

W tym miejscu możemy uzupełnić tytuł, autora, seria etc,. a nawet dodać zdjęcie jaka okładkę jeśli mamy ją zapisaną na dysku. Czasami Calibre potrafi sam uzupełnić te informacje na podstawie nazwy pliku lub wewnętrznych tagów.

Spróbujmy ściągnąć automatycznie dane, kikamy na „Download metadata”. Jeśli książka jest polska to na 90% dostaniemy poniższy komunikat oznaczający niemożność pobrania danych za pomocą zdefiniowanych przez nas źródeł.

Problem ten praktycznie nie występuje dla książek anglojęzycznych, google lub amazon świetnie sobie radzi z uzupełnianiem informacji.

Dla książek w jęzuku polski proponuje podać więcej szczegółow jak tytuł/autor np zgodnie z tym co mamy wpisane w serwisie lubimyczytac.pl lub usuwając wszystkie dane, a podając jednie numer ISBN. Ja wybrałem pierwszą opcję:

Kilkamy „Download metadata” i Calibre powinien znaleźć szukaną książkę (czasami może pojawić się kilka pozycji, należy wybrać najlepiej pasującą).

Pozostaje przejść do następnej strony i wybrać najlepiej pasująca okładkę (można też wgrać samemu z dysku).

6) Konwersja

 Zaznaczamy książkę i z głównego menu wybieramy „Convert books”. Kolejny ekran wyświetli źródłowy i docelowy format, jeśli informacje na pierwszej stronie zgadzają się proponuję zostawić pozostałe opcje bez zmian i kliknąć „Ok” po czym Calibre rozpocznie konwertowanie. W zależności od wielkości (ilości stron) konwersja może potrwać nawet 1-5 minut.

7) Przesyłanie książek do urządzenia

To już naprawdę koniec, uruchamiamy Calibre, podłączamy urządzenie do portu USB, Calibre powinien automatycznie wykryć i wyświetlić informację o podłączonym czytniku. Wybieramy z listy książke do przesłania i klikamy na nową ikonę „Send to device”, jeśli zapomnieliśmy o konwersji program zapyta nas czy chcemy jej dokonać przed wysłaniem.

8) Garść porad…

Calibre nie potrafi konwertować z zamkniętych formatów np.: doc, docx tak więc należy plik zapisać w innym formacie jak txt, rtf, odt itp

Warto używać otwartych formatów i zgodnych ze standardami jak „odt”, konwersja jest prostsza, szybsza jak i sam plik jest mniejszy (warto to zwłaszcza robić z rozdętymi plikami rtf)

Konwersja z pdf (niezabezpieczonego) jest możliwa, ale i najtrudniejsza, a to dlatego, że format ten zawiera w sobie dużo struktur, które nie mają odpowiedników w innych formatach. Warto wtedy pobawić się zaawansowanymi opcjami konwersji.

Pliki pdf/epub często zabezpieczone są DRM’em aby maksymalnie utrudnić życie klientom… konwersja w takim przypadku jest niemożliwa (chyba, że ściągnie się plugin…).
Zdjęcie DRM’a trwa kilka sekund natomiast „prawidłowe” podejście to droga przez mękę bo: trzeba zainstalować Adobe Digital (oczywiście tylko na windowsa… na szczęście działa Wine), zarejestrować się, zsetupować program, zaimportować książkę i wreszcie „cieszyć” się dalszymi utrudnieniami (oby tylko użytkownik nie posiadał kilku urządzeń, które synchronizuje lub chciał kopiować cytaty).

9) Linki

Strona domowa Calibre
http://lubimyczytac.pl/
http://www.mobileread.com/

2 komentarze

  1. Odpowiedz

    "Ch³opcy! Wsta­waæ! Ju¿ siód­ma!"
    Jak to zmienić próbowałem kilka razy ale mi się nie udawało. Proszę o pomoc!

  2. Odpowiedz

    Takie kwiatki czasem zdarzaja, kiedy plik źródłowy ma ustawioną np. niestandardową stronę kodową itp. Proponowałbym zapisanie go w innym formacie np odt i dopiero konwersja w calibre.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.