Quo Vadis Ubuntu

Ta notka miała wyglądać zupełnie inaczej i miała dotyczyć konfiguracji nowej Fedory, ale wydawało mi się niewłaściwe rozpoczęcie nowego „wątku” bez wyjaśnień co do zakończenia poprzedniego.

W związku z ostatnimi decyzjami firmy Canonical, które przelały czarę goryczy postanowiłem dać szansę innej dystrybucji tj. fedorze. Skłoniło mnie do tego:

– brak transparentności przy pracach developerskich Ubuntu 13.04
– połączenie Unity z serwisami internetowymi jak np. amazon co może samo w sobie nie byłoby złe, ale istnieje zbyt dużo niejasności w jaki sposób oraz jakie informacje są przesyłane i udostępniane podmiotom trzecim

– dystrybucje linuksowe opierają się na wzajemnym dzieleniu się i wkładzie co jest najważniejszą zaletą i fun’em przy korzystania z systemów linux’owych. Zawsze znajdzie się ktoś kto napiszę kawałek kodu, poprawkę, przetłumaczy dokumentację, itp., innymi słowy da coś od siebie innym. Nie chcę tu przedstawiać jakiegoś manifestu ideologicznego, ale firma Canonical nie słynie z dawania czegoś   społeczności lecz tylko bierze czy to z debiana, projektu gnome, cyanogenmod, kernela i innych. Wystarczy spojrzeć na statystyki.

Ok, samo w sobie nie byłoby to złe bo można by powiedzieć, że Ubuntu jest konsolidacją tego co „najlepsze”. Niestety sposób licencjonowania nowych projektów Canonical daje pełną władzę nad nimi.

– coraz mniejszy wpływ społeczności na Ubuntu

– niewielka ilość zmian w poszczególnych edycjach co powoduje, że główym „ficzerem” staje się nowa ikonka albo obramowania okna :/

– Canonical bada możliwości wprowadzenia DRM do Ubuntu co samo w sobie również nie byłoby złe tj. chcesz instalować Netflixa? Instalujesz i oglądasz. Nie chcesz, nie instalujesz. Nie chciałbym posiadać zmodyfikowanego jądra z zamkniętymi łatkami DRM. Co prawda istnieją rozwiązania otwarte DRM, ale jakoś nie widziałem ich w komercyjnym użyciu.

– Kilka lat temu, kiedy zapowiedziany został projekt Wayland, Canonical wraz z innymi największymi dystrybucjami zapowiedziało wsparcie dla nowego systemu. Zaledwie tydzień temu Canonical pokazało projekt Mir (licencja CLA), nad którym potajemnie pracowało od roku i zapowiedziało porzucenie Waylanda.

Ubuntu nie jest złą dystrybucją i niech wygra najlepsze rozwiązanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.