Ubuntu 14.04 LTS

40px-UbuntuCoF.svg.pngZa nami premiera kolejnej, wersji Ubuntu 14.04 LTS o nazwie kodowej Trusty Tahr. W odróżnieniu od poprzedniej wersji mamy tu do czynienia z wersją LTS czyli long term support co przekłada się na wsparcie od Canonical przez następne pięć lat.

Jak we wszystkich wersjach LTS, największy nacisk został położony na szybkość, naprawienie błędów i jak najmniejszą ilość rewolucji, które mogłyby zaszokować użytkowników.
Co nowego w Ubuntu 14.04? Niewiele, oprócz standardowego podbicia wersji pakietów, zmiany są mniej lub bardziej kosmetyczne niemniej warto wyróżnić:

– powrót paska menu do okna zamiast wyświetlania na panelu, odpowiednią opcję należy zaznaczyć w panelu sterowania, który notabene jest tylko połowicznie spolszczony.

Szkoda trochę, że dopiero teraz Canonical posłuchało użytkowników, menu w panelu było od zawsze krytykowane jednogłośnie przez wszystkich

– dodatkowo krawędzie okien są ładnie zaokrąglone dzięki nowym dekoracjom okien

– kolejną nowością są opcje wyświetlania dla wielu monitorów, bardzo pożądana funkcja, niestety posiadam tylko jeden monitor 🙂

– nowy ekran (i tapeta) wyświetlający zablokowany komputer

– Unity wciąż w wersji 7, działa szybko i bez zarzutów aczkolwiek interakcja z dodatkowymi źródłami online (Unity scopes) jest bardzo nieintuicyjna i trudno nad nią zapanować.

Według mnie pomysł takich dodatkowych źródeł wyszukiwania w Unity jest niezły, ale jego implementacja jest koszmarna. Na szczęście wyszukiwanie online można wyłączyć w panelu sterowania (prywatność).

– nowe okna powiadomień dla aplikacji, które się zawiesiły… dobrze, że komunikat utrzymany jest w szarym kolorze, a nie niebieskim 😉

– pojawiło się również kilka udogodnień jak domyślne włączenie opcji TRIM dla dysków SSD, wsparcie dla technologii Optimus Prime, wcześniej należało instalować osobno instalować dodatkową aplikację

– brak oczywiście klienta Ubuntu One gdyż usługa ta została wycofana (szkoda)

Czy Ubuntu 14.04 jest rewolucją, nie. Czy ewolucją, chyba już też nie. Mam wrażenie, że Canonical tak bardzo skupiło się na rozwijaniu technologii mobilnych, iż trochę zapomniało o użytkownikach komputerów stacjonarnych i kolejne iteracje Ubuntu wydawane są na siłę aby dotrzymać pół rocznych cykli i nie dać plamy wizerunkowej.

Zdecydowanie bardziej ekscytujące są wieści o dużych zmianach jakie aktualnie zachodzą w openSUSE, Fedorze czy Mint’cie.

Nie należy oczywiście osądzać zbyt srogo Ubuntu, gdyż Trusty Tahr wydaje się być solidną wersją, aczkolwiek straszliwie nudną. Ta nuda zostanie zapewne przerwania w następnej odsłonie, o ile Canonical zdecyduje się na domyślne włączenie XMir’a oraz Unity 8.

Unity 8 jest opcjonalnie dostępne w repozytoriach 14.04, ale próba uruchomienia skończyła się dla mnie zawieszeniem ekranu logowania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.